
Z bardzo prozaicznej przyczyny. W piątek kurs wrócił do linii trendu spadkowego – oznaczony na niebiesko na wykresie. Było źle, nie dramatycznie.
Dzisiaj niedźwiedzie nie tylko zaczęły wyraźnie poniżej wspomnianej linii trendu, ale stworzyły tym samym wielką lukę cenową, której pokonanie nigdy nie jest łatwe. Obraz techniczny na wykresie dziennym KGHM jest już dość jednoznacznie zły.
Od dołu trzyma nas jeszcze wsparcie w okolicach 130 złotych. Tu między innymi znajdowała się luka cenowa z 7 listopada. Jeżeli padnie, rajd w dół, poniżej 120 złotych jest jak najbardziej możliwy.
Próba wybicia teraz nie będzie łatwa. Tym bardziej, że od góry pierwszy mur pojawia się bardzo szybko. To opór na poziomie nieco powyżej 140 złotych, gdzie przebiega linia przełamanego trendu spadkowego.

