
Bez specjalnego nadużycia możemy na wykresie WIG20 wykreślić szeroki kanał spadkowy. To podstawowe ramy, w których od początku sierpnia porusza się kurs głównego indeksu warszawskiej giełdy.
Ostatnia porażka byków, nieudane wyjście z kanału, sugeruje przede wszystkim rajd w kierunku jego dolnej krawędzi, aż poniżej minimów z 4 października…
Jednak aż tak czarnego scenariusza nie musimy na razie rozważać. W okolicy 2200 punktów jest solidne wsparcie budowane między innymi na dolnej części korpusów świec z 10 sierpnia i 10 października.
Może więc kurs zatrzymać się na wspomnianym wsparciu, co zachęci byki do ponowienia ataku na linię trendu spadkowego.

