
Miedź spada, KGHM razem z nią. Bykom nie udało się w połowie października pokonać istotnego oporu na poziomie 150 zł. W efekcie niedźwiedzie ruszyły z kontratakiem i skutecznie obniżyły kurs aż do 137 złotych.
Mniej więcej na tym poziomie przebiega jedno ze zniesień Finacciego. Z tym wsparciem nie należy jednak łączyć wielkich nadziei. Bardziej wytrzymałe wydaje się wsparcie w okolicach 130 złotych budowane na luce cenowej z 7 października.
Jeżeli wytrzyma, to byki i tak mają daleką powrotną drogę do poziomu 150. Ponadto muszą wykrzesać sporo siły, by pokonać dawno już przekroczoną linię trendu spadkowego. Nie będzie to łatwe.
A jeżeli wsparcie w okolicach 130 padnie, podróż nawet w pobliże minimum z 4 października jest jak najbardziej możliwa.

