
Po wyjściu z formacji podwójnego dna (zaznaczonej na wykresie dziennym na zielono) byki próbują wyjść ponad 2310 punktów, a więc ponad poziom ostatniego lokalnego maksimum. Słabo im dzisiaj idzie realizacja powyższego planu, ale jeszcze nie je to powód do znacznego niepokoju.
Po pierwsze dlatego, że od dołu mamy kilka solidnych wsparć. Wśród nich między wsparcie budowane na połowie wysokości świecy z 10 października i świecy z 29 września. Nawet spadek w okolice 2150 punktów nie oznacza jeszcze kolejnej potężnej fali wyprzedaży – niedźwiedzie aby iść poniżej muszą sforsować wsparcie budowane na linii krótkoterminowego trendu spadkowego.
No i samo dzisiaj tworzone harami nie jest przesadnie przekonujące. Po pierwszy jego kolory biały i czarny nie są tak groźne jak czarny i biały. Po drugie do końca dnia mamy jeszcze trochę czasu – dzisiejsza świeca może wyglądać inaczej.

