
Kurs DAX znajduje się wewnątrz dość szerokiego kanału spadkowego budowanego od dziewiątego sierpnia. Próba wyjścia z niego górą podjęta przez popyt pod koniec września zakończyła się porażką. Jeszcze wczoraj wydawało się, że droga do ostatnich minimów w okolicach 5000 punktów jest całkiem realna.
Tymczasem niedźwiedzie zatrzymały się wczoraj na wsparciu budowanym przez dużą białą świecę z 26 września. To dobry prognostyk. Ponowna próba wyjścia ze stromego kanały spadkowego jest całkiem możliwa, a łatwe zejście w dół aż do wspomnianych minimów nieco mniej prawdopodobne.
Choć niestety teraz jeszcze cały czas możliwe – czarnego scenariusza nie można jeszcze odrzucić.

