
Dzisiejszy wzrost niemieckiego indeksu aż o 3,40 proc. (do godziny 13.00) to z pewnością znaczący sukces byków, ale niekoniecznie oznaczający, że wygasły techniczne sygnały sugerujące kontynuację bessy.
Kurs indeksu DAX cały czas porusza się wewnątrz dość szerokiego kanału spadkowego. Niedźwiedziom nie udało się wyjść z niego ani w połowie września, ani w miniony piątek – choć takowe próby były podjęte.
Wydaje się też, że 5000 punktów to dość solidne wsparcie. Wytrzymało już trzy razy, co sugeruje, że być może powstaje formacja podwójnego dna (zaznaczona na wykresie zielonymi kwadratami). Na pewno cieszy też piątkowa świeca z długim dolnym cieniem. Po niej dzisiejszego ataku byków można się było spodziewać.
Jednak byki, by iść dalej na północ muszą wypełnić lukę cenową z 22 września, a więc przejść przez 5417 punktów. Dopiero sforsowanie tej przeszkody pozwoli myśleć o ataku na 5500 i dalej wyjściu z kanału spadkowego górą.

