X
 

EURCHF – w poszukiwaniu okazji

Kurs eurofranka spokojnie opuścił dziewiątego stycznia formację prostokąta, w której przebywał od kilku miesięcy – zaznaczona na wykresie kolorem niebieskim. Gwałtownych ruchów raczej nie ma się tu co spodziewać, ale być może pojawiają się nowe szanse inwestycyjne.

 

Subskrypcja
aby otrzymywać powiadomienia o najnowszym wpisie bezpośrednio na swój adres e-mail
Zarejestruj się



Eurofrank od czasu gdy bank centralny Szwajcarii pilnuje notowań własnej waluty, nie dopuszczając do jej nadmiernej aprecjacji, stał się najnudniejszą parą walutową świata. Nie oznacza to jednak, że nie warto tu inwestować.

Być może właśnie teraz warto rozważyć inwestycję pod scenariusz prowzrostowy. Wyraźnie widać bowiem, że niedźwiedzie nie mają siły iść dalej na południe. Byki wydaje się, że powinny ruszyć do góry. Jak tak się stanie, to ich jednym z pierwszych celów będzie linia 50-okresowej średniej kroczącej – zaznaczona na wykresie kolorem szarym.

Warto dzisiaj zwrócić uwagę na takie dane makroekonomiczne, jak sprzedaż detaliczna CBI w Wielkiej Brytanii (12.00), zamówienia na dobra trwałego użytku i liczba nowych bezrobotnych w USA (14.30). Wpływ na rynek może też mieć nieco późniejsza informacja o sprzedaży domów zza oceanem i publikacja amerykańskiego indeksu wskaźników wyprzedzających (16.00).

Zobacz szczegółowy wpis