Subskrypcja
aby otrzymywać powiadomienia o najnowszym wpisie bezpośrednio na swój adres e-mail
Zarejestruj się

Japończycy mają dokładnie ten sam problem, co Szwajcarzy. Ich waluta jest zdecydowanie zbyt silna, co wyraźnie uderza w ich eksporterów.
Kurs USDJPY ponownie znalazł się przy linii 76,60. Jeżeli zostanie przekroczona, dalsze spadki aż do 75,60 są całkiem możliwe. I wtedy interwencja Banku Japonii stanie się jeszcze bardziej prawdopodobna niż teraz.
Możliwe jednak, że wsparcie wytrzyma i kurs ruszy do góry – w takiej sytuacji możemy liczyć przynajmniej na ruch w okolice 78,20.
Inwestując na rynku USDJPY, musimy cały czas pamiętać o możliwych interwencjach banku centralnego Japonii. Warto też wiedzieć, że w wypadku walki z umacniającą się własną walutą przewagę ma bank centralny – inaczej niż w sytuacji np. złotego, gdzie NBP musi go bronić przez deprecjacją, a nie aprecjacją.
Spośród danych makro, można dzisiaj jeszcze zwrócić uwagę między innymi na liczbę wniosków o kredyt hipoteczny w USA (13.00) i nieco późniejsze informacje o zamówieniach w amerykańskim przemyśle (16.00).

